P a n i O s t o b r a m s k a
Pani Ostrobramska
Poeta Adam
W swoim pieniu
Dzięki Ci składał
Za uzdrowienie
Powiem prosto
Spoglądasz z Bramy
Ostrej
Módl się za nami
Z miasta Krakowa
Łukasz mistrz pędzla
Cię namalował
Czym prędzej
Gdy zoczył obraz
Flamandczyka
Kolory dobrał
Ma być unikat
Pani nasza
Uduchowiona
Głowę otacza
Świetlista korona
W krzyżowym skłonie
Gdzie serce bije
Złożone dłonie
Świętej Maryi
Szata w czerwieni
Postać spowija
A szalem w bieli
Zdobiona szyja
Głowa okryta
I postać cała
Płaszczem w błękicie
Szata wspaniała
By dostojności
Przydać więcej
Maryja zagości
W srebrnej sukience
I w dwóch koronach
I półksiężycem
Przystrojona
W bramnej kaplicy
Wilna
mieszczanie
Czcili wiernie
Swoją Panią
Miłosierną
A gdy Moskale
Grozili
Bronili wytrwale
Z całej siły
Małą świątynie
W Bramie Ostrej
Wierni uczynią
Po prostu
Z cegły kamieni
Budowla
Króluje Ksieni
W niej ludowi
Świętość z kapliczki
Obficie płynie
Cuda liczne
Zasłyną
Na kolanach
adoratorzy
Po schodach kroczą
By Matkę Bożą
Czcić uroczą
Wokół ołtarza
Wieszają wota
Gdy cud się zdarzy
I kogo spotka
Słynie wileńska
Pani w ojczyźnie
Broni od klęski
Rany zabliźnia
Piłsudski dzielny
Polsce zasłużony
Panią wielbi
Składa pokłony
I prezydenta
Wola się czyni
Przed obliczem klęka
Które w Polsce
słynie
A poeta wielki
Panią rozsławił
Czci Ją lud wszelki
I błogosławi
I Papież święty
Ją odwiedza
Największy
Co wszyscy wiedzą
I ja widziałem
Obraz Pani w blasku
W darze dostałem
Wiele łaski
I
powiedziała
Co mam czynić
Co mam czynić
Jak to zdziałasz
To zasłyniesz
Przyszła Postać Biała
W pustym pociągu
Gdy drzemałem
Do Gdańsam podążał
Tu przy trzech
krzyżach
Wielkie wydarzenie
Przyszłość przybliża
Czas nam odmieni

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz